Ocena:2.86, Głosów:35
Aktualności2013-06-01, 08:40 Autor: toudi wyświetleń: 247
15. Kolejka B Klasy Skoczów [Podsumowanie]
Za nami 15 kolejka skoczowskiej B klasy. Rozegrano w niej 4 spotkania, na których kibice mogli obejrzeć 16 bramek. Trzy spotkania odbyłby się w niedzielę, w każdym z nich lepsi okazali się gospodarze. Tą serię spotkań zamknęło wyjątkowo czwartkowe spotkanie w Dębowcu, gdzie miejscowy Strażak nie dał się pokonać drużynie z Puńcowa.WIĘCEJ W ROZWINIĘCIU!!!!!
W niedzielnym spotkaniu w Iskrzyczynie pomiędzy Iskrą a Wyzwoleniem Simoradz doszło do niemałej sensacji. Pełni ambicji gospodarze, grając z pełnym zaangażowaniem zdołali odnieść zwycięstwo nad zespołem uznawanym za murowanego faworyta tej konfrontacji. Bohaterem meczu został grający trener Iskry Władysław Gaszczyk. Mimo 48 wiosen na karku doświadczony zawodnik pokazał się z jak najlepszej strony, wpisując się dwukrotnie na listę strzelców. Do przerwy wynik meczu nie zapowiadał sensacji, gdyż po 45 minutach to goście prowadzili 1-0. W drugiej połowie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili gospodarze, awansując tym samym na przedostatnią pozycję w tabeli. Dla Simoradza wynik z Iskrzyczyna oznacza praktycznie koniec marzeń o A klasie.
Ochaby nie bez problemu odniosły zwycięstwo nad drugą drużyną Goleszowa. W tym meczu to goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Autorem bramki na 1-0 dla Olimpii był Damian Kożdżoń. Na odpowiedź drużyny z Ochab nie trzeba było długo czekać. Jeszcze przed przerwą gospodarze za sprawą Tomasza Śledziony oraz Mateusza Kałuży zdołali wyjść na prowadzenie. Przez większość drugiej części gry wynik spotkania się nie zmieniał. Gospodarze za to nie grzeszyli skutecznością. Zmarnowali wiele dogodnych do podwyższenia wyniku okazji. Dopiero w ostatnich sekundach meczu, wprowadzony w 75 minucie gry Wojciech Wrona ustalił wynik meczu na 3-1. Zgodnie z planem Ochaby odniosły zwycięstwo i nadal depczą po piętach Kończycom Małym. Jednak do awansu ochabianom będzie potrzebna ewentualna utrata punktów przez Kończyce.
Liderujący w tabeli zespół z Kończyc Małych podejmował Błękitnych Pierściec. W pierwszej połowie meczu obie drużyny nie stworzyły sobie klarownych sytuacji strzeleckich. Grę prowadzili gospodarze, a goście starali się kontratakować. W 40 minucie spotkania po rzucie rożnym wykonywanym przez gospodarzy sędzia dopatrzył się rzekomo niesportowego zachowania w własnym polu karnym jednego z zawodników z Pierśćca. Po chwili zawahania wskazał na jedenasty metr, podejmując tym samym kontrowersyjną decyzję. Wielu kibiców zgromadzonych tego dnia na obiekcie w Kończycach Małych długo dyskutowało o tej sytuacji, zadając sobie pytanie za co została podyktowana jedenastka. Z sędziowskiego prezentu w pełni skorzystał Łukasz Agata. W drugiej połowie przy piłce nadal częściej utrzymywali się gospodarze. To oni starali się kreować grę, choć kilkukrotnie nie wystrzegli się błędów dopuszczając tym samym zawodników przyjezdnych do dogodnych pozycji strzeleckich. Jednak z każdej z nich obronną ręką wychodził Bartłomiej Górczyński. Napór gospodarzy przyniósł efekt w postaci dwóch strzelonych bramek. Ozdobą spotkania był gol na 2-0 strzelony przez Rafała Koniecznego, który przyjmując piłkę piętą wymanewrował obrońcę gości, po czym strzałem z szesnastego metra w długi róg bramki pokonał Mateusza Niesyta. Wynik spotkania podwyższył wchodzący z ławki Paweł Spilarewicz. Ostatecznie skuteczniejsza drużyna w pełni zasłużenie odnosiosła zwycięstwo, robiąc kolejny krok w stronę awansu do A klasy.
W ostatnim spotkaniu, rozegranym wyjątkowo w czwartkowe "Boże Ciało" Strażak Dębowiec na własnym boisku zremisował 3-3 z rezerwami Tempa Puńców. Do przerwy to goście schodzili z boiska, prowadząc 2-1. Po raz kolejny w tym sezonie na listę strzelców po stronie puńcowian wpisał się Maciej Szurman, a autorem drugiego trafienia był Krzysztof Galiński. Dla gospodarzy jedynego gola w tej części gry strzelił Kamil Pupek. Druga połowa meczu również zakończyła się wynikiem 2-1, jednak tym razem to gospodarze mogli przypisać sobie dwa trafienia. Kolejną bramkę w tym sezonie strzelił Emil Zegadło, drugie trafienie padło łupem kapitana dębowczan Arkardiusza Franka. Bramkę na wagę remisu dla drugiej drużyny Puńcowa uzyskał Janusz Jasiński. Gospodarze po tym remisie i zwycięstwie Iskry spadają na ostatnie miejsce w tabeli. Tempo na 3 kolejki przed końcem sezonu zapewniło sobie minumum 4 miejsce w tabeli. Jednak drużyna z Puńcowa utraciła jakiekolwiek matematyczne szanse na awans.
Dodaj komentarz


.jpg)